Zarzut przeciw faryzeuszom

10 października 2025

W dzisiejszej Ewangelii słyszymy chyba jeden z najmocniejszych zarzutów jaki faryzeusze kierują w stronę Jezusa. Uczeni uważają, że Jezus wyrzuca złe duchy mocą Belzebuba czyli władcy złych duchów.

Nasz Zbawiciel na to oskarżenie odpowiada mocnymi argumentami aby udowodnić swoją niewinność choć naprawdę w rzeczywistości wiemy, że Jezus nie musiał niczego udowadniać. Pan Jezus jest Bogiem i wszystko co robi jest prawdziwe, autentyczne i pochodzi od Boga. Jezus na to oskarżenie odpowiedział tymi argumentami dlatego, że mu zależy na ludziach nawet na takich jakimi byli faryzeusze. On to zrobił dla ich dobra, bo oni byli zaślepieni swoją pychą. Faryzeusze to zdarzenie odebrali jako sztuczkę Jezusa, dzięki której on zdobywa tak wielkie tłumy.
Pan Jezus zdobywa popularność i oni w pewnym momencie zaczęli mu zazdrościć, ponieważ twierdzili, że to oni muszą być na pierwszym miejscu, to oni muszą być w centrum zainteresowania, a nie jakiś Syn cieśli z Nazaretu, który pół swego życia spędził w Nazarecie przy stole stolarskim.

Przez to zaślepienie faryzeusze źle odczytali przesłanie tego cudu, zagubili to co było najważniejsze w tym cudzie, czyli pokazanie, że Jezus zwycięża szatana. Na Słowo Jezusa szatan zostaje pokonany i wyrzucony w przepaść.

My też czasami jesteśmy w podobnej sytuacji jak faryzeusze. Tak zachwycamy się pięknymi śpiewami podczas liturgii, kapłanem w sposób dostojny odprawiającym Najświętszą Ofiarę czy zapachem kadzidła, którym jest okazany ołtarz, że przez te wszystkie zewnętrzne bodźce gubimy to co jest najważniejsze w liturgii czyli gubimy Jezusa. Gubimy Jego obecność. Zachwycamy się cudem jakim jest Eucharystia, ale gubimy przesłanie tego cudu. Zapominamy, że w Eucharystii nie jest ważne jak ona jest odprawiana tylko, że najważniejszy jest Gospodarz, który otworzył dla nas swój wieczernik i chce nas nakarmić Swoim Ciałem i Swoim Słowem. Chce, żebyśmy dzięki tym darom przemieniali swoje życie.

Przyznam się, że ja też miałem taki okres w swoim życiu, kiedy również zgubiłem Jezusa zachwycając się liturgią w sposób zewnętrzny, a zapomniałem iż najważniejsze jest wnętrze liturgii. W tym wnętrzu jest Chrystus, dlatego uważajmy, abyśmy nie popadli w zaślepienie tak jak bohaterowie dzisiejszej Ewangelii.
F.R.