U stóp Pokornej Służebnicy

24 października 2025

Pielgrzymując do tronu Matki Bożej na Jasną Górę, często śpiewa się:

“Pokorna Służebnico Pana,  

łamiąca strzały nieprzyjaciela, 

miażdżąca głowę węża, 

Bądź zawsze przy mnie, abym stawał się,  

Pokornym sługą na wzór mego Mistrza i Pana”. 

Pokorna Służebnica Pana, która swoją cichością i pokorą ratuje świat, wstawiając się za nami u swego Syna Jezusa Chrystusa. Pokora – czym jest ta tajna, a skuteczna broń do walki ze złem? Patrząc na Maryję dostrzegamy jej posłuszeństwo i ufność w Boży plan. Ona umiłowała Jego wolę i całkowicie się jej oddała. Onieśmieleni, w Niej możemy szukać źródeł pokory i nimi napełniać swoje serca. Matka Boża żyła bez najmniejszego skażenia grzechem, a pycha światowa była dla niej przepaścią, przez którą ludzie tracą kontakt ze Stwórcą i ulegają iluzji, że sami sobie wystarczą. <Nie ufaj swoim bogactwom i nie mów “Sam sobie wystarczę”> (Syr 5,1) Maryja zaufała Bogu zarówno w pięknych chwilach z dorastającym Jezusem, jak i w trwaniu z Nim w cierpieniu podczas Drogi Krzyżowej. Z pełną ufnością wszystko postawiła na Pana Boga i dzisiaj uczy nas jak to uczynić, mimo zasadzek zła.  

Przeciwieństwem pokory jest pycha, którą każdy z nas jest skażony od momentu grzechu pierworodnego. Nie oznacza to jednak straconej pozycji, lecz zachętę do przeskakiwania swojej grzesznej natury. Życie jest ciągłą walką, w której należy nam wyleczyć się z samych siebie. Wiele korzeni zła bierze się z pychy, która potrafi przybierać najrozmaitsze formy, czasami bardzo niepozorne, a jednak destrukcyjne. Ksiądz Pawlukiewicz mówił “Z pychy duma i z pychy nieśmiałość”. Są to sytuacje, kiedy za bardzo uwierzymy w swoją moc, jak również te, kiedy z góry zakładamy, że do niczego się nie nadajemy. Pycha sprawia, że człowiek stawia siebie w centrum, zapominając o Źródle wszystkich łask, jakim jest Pan Bóg. Szczytem walki z pychą są słowa z Ewangelii świętego Łukasza: “Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać” (Łk 17, 10)  

Przypatrzmy się Bożej Rodzicielce, która swoim przykładem sprzeciwia się pysze światowej, miłując ciszę i prostotę. Cichość życia Maryi jest nieustannym trwaniem w umiłowaniu woli Bożej. W Nazarecie, pełna troski o swego Syna Jezusa Chrystusa wychowuje Go i w pokorze serca przeżywa błogosławiony czas na ziemi razem z Żywym Bogiem. “Przed upadkiem serce staje się podniosłe, a chwałę poprzedza pokora” (Prz 18,12) Chwałę Jezusa Chrystusa poprzedza Jego pokorne czuwanie wraz z Maryją. Ona uczy, że życie w prawdzie jest źródłem prawdziwego szczęścia. Czy my dzisiaj potrafimy ŻYĆ? W świecie, który uczy nas jak zaistnieć? Gdzie bogactwo i dobrobyt przysłaniają prawdziwie czcigodny cel naszego życia ziemskiego? Powoli zanikają w nas wartości cenne DLA Królestwa Bożego, a więc troska o bliźniego, pracowitość, skromność, dobro czy najważniejsze – życie w Prawdzie i pokorze serca. Ojciec kłamstwa próbuje nas wtłoczyć w swoją ciemność, a my powinniśmy być światłem! “Tak niech wasze światło jaśnieje przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie”. Ciemność myląco może być błyskotliwa i kolorowa, ale nie ma nic wspólnego z prawdziwym światłem. Naszą obroną jest Pokorna Służebnica Pana, która miażdży głowę węża.  

Pokora to zadanie, zadane nam na drodze do świętości, jaką jest życie. Nie charakteryzuje się ona wielkimi osiągnięciami światowymi, ale prostotą dnia codziennego – posprzątaniem po sobie kubka po kawie, wstawaniem równo z budzikiem bez drzemek, czy codziennym czytaniem Pisma Świętego przez 15 min. Słuchanie Słowa Bożego i wypełnianie go w duchu pokory to klucz, który sprawia, że budujemy dom naszego życia na solidnych fundamentach z Tym…KTÓRY JEST. Prośmy Go zatem przez ręce Najświętszej Maryi Panny o tę wielką łaskę pokory.

M.B.