Ocalić Bożą Tożsamość w Czasach Prób

20 listopada 2025
W tych ostatnich dniach roku liturgicznego Lościół czyta nam fragmenty z Księgi Machabejskiej. Ta Księga jest istną historią o zachowaniu Bożej godności i tożsamości pomimo prześladowań i trudności.

 

Ci o których czytamy od początku tygodnia mieli dwa wyjścia. Pierwszym było  zachowywać prawa i nakazy króla Antiocha, który wówczas panował. Mieli zjeść wieprzowinę. która była nieczysta i tym samym zostać pod przymusem rzekomym przyjacielem króla. Drugim wyjściem było być wiernym Bogu i Jego prawu, ale za to oddać swoje życie. Moglibyśmy powiedzieć, że ich wybór drugiej opcji jest szaleństwem i głupotą. Oni stracili wszystko. Patrząc jednak na tę historię po Bożemu, to oni nie stracili, oni zyskali życie wieczne. Dopełnili tą Bożą godność i tożsamość jaką mieli na ziemi poprzez namacalny i autentyczny kontakt ze Stwórcą i Panem wszystkiego w niebie.

 

Popatrzmy na dzisiejsze czasy, jak dzisiaj ciężko jest zachować Bożą godność i tożsamość w obliczu tylu pokus jakie proponuje nam XXI wiek. Dzisiaj próbuje się ją zniszczyć, a w jej miejsce wstawić jakieś nowe prawa, które nie będą miały nic wspólnego z Bogiem i z ludzkim szczęściem.
Dzisiaj w obliczu tak zmieniającego się świata ludzie boją się czasami przyznać, że należą do Boga i Mu służą. Próbują to ukrywać tylko dlatego, że boją się złej reakcji ze strony otoczenia, mogłyby zostać nie zaakceptowane i wyśmiane.

 

Mimo, iż pojawia się lęk i strach nie możemy się bać przynależności do Chrystusa. Nie możemy tego ukrywać i się wstydzić, bo Pan Jezus to członek naszej rodziny i nasz przyjaciel.

 

Wiem z własnego doświadczenia, że ciężko jest przyznawać się do Jezusa w dzisiejszych czasach, ale nie bójmy się tego. Nasza odwaga świadczenia o Chrystusie jest potrzebna dzisiejszemu światu, bo nasz przykład może nauczyć i pomóc wielu osobom. Chociaż, że może czasami będziemy niezrozumiani, wyśmiewani i uważani za ludzi spod ciemnej gwiazdy to i tak się tym nie przejmujmy i się nie poddawajmy. Chociaż byśmy tutaj byli na ziemi nie docenieni, to Pan Bóg zawsze nas doceni i da nam za to wielką nagrodę w niebie czyli życie wieczne.

 

Dzisiaj w liturgii wspominamy wspaniałą postać świętego Rafała Kalinowskiego. On dużo przeżył. Był między innymi uwięziony na Syberii. Tam został skazany na roboty przymusowe. Pomimo tego on nigdy nie ukrywał swojej Bożej tożsamości i godności chrześcijańskiej. Zawsze głosił Chrystusa, nawet podczas tego więzienia.

 

Bierzmy z niego przykład. Pamiętajmy, że kiedy Jezus przyjdzie na końcu czasu, to nie tylko będziemy zdawali egzamin z miłości, ale też będziemy mieli pytanie czy przez całe życie byliśmy sobą czyli czy zachowaliśmy Bożą tożsamość i godność czy raczej próbowaliśmy się dostosowywać do współczesnych realiów.

 

F.R.