Nie odkładaj na później – czuwaj, ufaj i rób dobro

27 sierpnia 2026

Dzisiejsza Ewangelia mówi o czuwaniu i byciu gotowym. I w sumie można pomyśleć: „Okej, ale co to właściwie znaczy dla mnie?”. Dla mnie chodzi o to, żeby nie odkładać wszystkiego na później. Często mamy takie „zrobię to jutro”, „pomodlę się później”, „jeszcze mam czas”. Tylko, że życie nie zawsze wygląda tak, jak sobie zaplanujemy.

Czuwanie nie oznacza przecież siedzenia i stresowania się, kiedy Jezus przyjdzie. Bardziej chodzi o to, żeby normalnie żyć, robić dobro i pamiętać o Bogu również wtedy, kiedy nic złego się nie dzieje. Bardzo pasuje mi do tego św. Monika. Modliła się za swojego syna przez wiele lat i mimo, że długo nie widziała żadnych efektów, nie odpuściła.

To pokazuje, że czasami naprawdę trzeba uzbroić się w cierpliwość i zaufać Bogu, nawet jeśli nie widzimy od razu sensu. Myślę, że każdy z nas ma coś, na co czeka albo coś o co się modli. Warto zamiast się zastanawiać „kiedy w końcu coś się zmieni?”, powiedzieć Bogu: „Dobra, ufam Ci. Ty wiesz, co robisz.” Nie muszę być idealny ani mieć wszystko ogarnięte. Wystarczy, że staram się robić dobro, być blisko Boga i nie odkładać ważnych rzeczy na później.