Nie odkładaj Boga na później – nie pozwól, by zgasła Twoja lampa

29 sierpnia 2026

Dzisiejsza Ewangelia o pannach z lampami kojarzy mi się z człowiekiem, który myśli: „Jeszcze mam czas”. Jeszcze później się pomodlę, później bardziej zainteresuję się wiarą, później zmienię coś w swoim życiu. Tylko, że właśnie tego „później” nie zawsze możemy być pewni.

Nie chodzi o to, żeby teraz cały czas siedzieć i myśleć, czy jestem wystarczająco dobra albo czy robię wszystko idealnie. Raczej o to, żeby nie przypominać sobie o Bogu tylko wtedy, kiedy coś się wali. Wiara to nie jest coś, co powinno działać tylko w trudnych momentach. To też zwykłe dni — szkoła, znajomi, śmiech, plany, problemy i wszystkie małe rzeczy, które dzieją się każdego dnia.

Te lampy z Ewangelii mogą być dla mnie takim symbolem. Jeśli chcę, żeby moja wiara była żywa, to muszę o nią dbać. Tak samo jak o każdą ważną relację. Nie wystarczy powiedzieć raz: „Wierzę w Boga” i potem nic z tym nie robić. To najbardziej porusza mnie w dzisiejszej Ewangelii — nie odkładaj Boga na później.

Nie muszę od razu zmieniać całego swojego życia. Mogę zacząć od czegoś małego: krótkiej modlitwy, podziękowania Bogu za coś dobrego albo po prostu chwili, w której naprawdę z Nim pogadam. Nie muszę mieć wszystko ogarnięte. Ważne, żebym nie pozwoliła, żeby moja „lampa” po prostu zgasła.