Dar władzy w służbie miłosierdzia – przykład św. Jadwigi Śląskiej
16 października 2025
Moi drodzy!
W dzisiejsze liturgiczne wspomnienie Świętej Jadwigi Śląskiej chciałbym, abyśmy na początku zastanowili się nad pewną sentencją myślową, która przyszła mi do głowy wczoraj, kiedy przygotowywałem się do napisania tego rozważania. Spróbujmy tę sentencję odnieść do dzisiejszej świętej. Sentencja brzmi następująco: Sługa, który otrzymuje dar od swojego pana, tak nim rozporządza mądrze i roztropnie, aby nie tylko jemu samemu przyniósł korzyść, ale też innym, którzy go otaczają. Te słowa w piękny i prosty sposób opisują wspominaną dziś świętą Jadwigę. Ona będąc księżną na ziemi otrzymała jeden wielki dar, który każdy by chciał mieć bez wyjątku. Mianowicie otrzymała dar władzy, dar zarządzania, dar wymierzania sprawiedliwości tu na ziemi. Chciałbym właśnie przyjrzeć się dziś temu darowi, czyli władzy. Spójrzmy w kontekście jak rozumiała ten dar i jak podchodziła do niego dzisiejsza patronka, a jak my ludzie XXI wieku rozumiemy ten dar i jak do niego podchodzimy.
Dla świętej Jadwigi władza nie był darem, dzięki któremu chciała się wywyższyć, być na pierwszym miejscu, stać się obojętna na potrzeby innych, surowa dla wszystkich tylko nie dla siebie, ustawiająca wszystkich po kątach, dyscyplinująca, wykorzystująca do własnych celów dla podniesienia prestiżu i autorytetu władczyni, przez który człowiek miałby być przez nią pomijany, oszpecony i wysunięty na margines dosłownie jak bezbronne zwierzę, bez żadnej wartości istnienia na tym świecie. Wręcz przeciwnie. Sposób, w jaki święta rozumiała pojęcie władzy, mógłby się nam wydawać pokręcony, nie z tej ziemi. Moglibyśmy się zastanawiać co władza ma wspólnego z miłosierdziem albo z delikatnością w podchodzeniu do człowieka. Jakby się tak nad tym zastanowić to ma to dużo wspólnego ze sobą, ponieważ władza to nie pomiatanie innymi, dyscyplinowanie, karcenie, rozstawianie wszystkich po kątach gdzie mi się podoba. Nie, nie w tym rzecz. Władza to przede wszystkim umiejętność dostrzeżenia trudnej sytuacji drugiego człowieka, wejścia w nią i robienie wszystkiego, aby tą sytuację rozwiązać.
Tak właśnie czyniła dzisiejsza patronka. Ona swoje rozporządzenia dostosowywała do poszczególnych ludzkich i ich potrzeb. Do wszystkich podchodziła z delikatnością i zrozumieniem. Starała się jak najbardziej wczuć w sytuację drugiego człowieka. O jej wrażliwości na ludzkie potrzeby świadczy nawet fakt, że wśród ludzi potrzebujących chodziła boso, a swoje buty dała ubogiemu, który ich potrzebował. Tytuł księżnej nie czynił tego, że czuła się wielką potęgą wśród prostych i bezbronnych ludzi. Wręcz przeciwnie. Przez ten tytuł zrozumiała, że jej misja polega na tym, iż ma być matką, która dostrzega swoje bezradne wobec problemów dzieci. Ona wiedziała, że istotą władzy nie jest popularność, nie jest bycie wielkim guru, ale po prostu zachowanie normalności, zwyczajności i zdrowego rozsądku.
Popatrzmy na współczesne oblicze władzy. Dzisiejsza władza nie ma nic wspólnego z miłosierdziem i delikatnością. Dzisiejsza władza opiera się tylko i wyłącznie zazwyczaj na wykorzystaniu człowieka do własnych celów, pomijając jego podstawowe potrzeby. Dzisiaj ludzi traktuje się w sposób surowy, bezwzględny, można by powiedzieć w sposób dyscyplinarny ustawiając ich tam gdzie się komu podoba. Dziś istota ludzka jest tylko pionkiem na szachownicy świata, który można w każdej chwili jednym ruchem zniszczyć i unieruchomić zmieniając jego myślenie, aby można było nim swobodnie manipulować i sterować. Dzisiejszą sytuację społeczną, kiedy to władza nie interesuje się w żaden sposób człowiekiem, można porównać do biblijnych rządów faraona. Kiedy Izraelici będąc niewolnikami byli biczowani przy każdej okazji tak dzisiaj władza pod każdą postacią w zdecydowanej części czyni ze społeczeństwa niewolników, którzy są wykorzystywani do uzyskania własnych celów. Dzisiaj ludzie są biczowani biczami kłamstwa i manipulacji. Nie dziwmy się, że na świecie jest tyle nieporozumień i tyle konfliktów. Kiedy jedna strona będzie odpowiadała ciosem i biczem kłamstwa, to druga strona odpowie tak samo, ponieważ będzie świadomie zmanipulowana przez pierwszą.
Proszę was wszystkich – obudźmy się ze snu zniewolenia przez współczesne więzy nieprawdy i bierzmy przykład z dzisiejszej patronki. Zamiast ludzi odpychać przygarniajmy ich. Zamiast krzyczeć na nich porozmawiajmy z nimi. Zamiast podchodzić do wszystkich w sposób surowy podchodźmy w sposób delikatny. Zamiast sobie nawzajem szkodzić to pomagajmy sobie nawzajem i dostrzegajmy ludzi, którzy potrzebują pomocy. Dobrze wykorzystujmy dary, które Pan Bóg nam daje. Korzystając z nich nie myślmy tylko o sobie, ale także o innych.
F.R.