Cierpliwość wobec przeciwności – siła płynąca z wiary
12 października 2025
W dzisiejszym drugim czytaniu słyszymy jak Apostoł Narodów mówi do Tymoteusza na temat cierpliwości wobec przeciwności, które go spotykają podczas ewangelizacji różnych narodów. Mnie osobiście w tym fragmencie zaskakuje jedna rzecz, że pomimo tego, iż Święty Paweł jest wręcz już fizycznie wykończony tymi przeciwnościami, bo porównuje siebie do złoczyńcy który jest przez niedole spętany, to pomimo tego wszystkiego Słowo Boże, które w nim żyje, w jego sercu, dodaje mu siłę, aby podnieść się z tych przeciwności i iść dalej.
Jest jeszcze jedna rzecz, która dodaje Pawłowi siły: mianowicie jego przeszłość. Kiedy sam był w ciemności błędu i grzechu to to jeszcze go bardziej zmobilizowało do działania pomimo trudności. Wie, że na świecie są tysiące ludzi w podobnej sytuacji i on znając doświadczenie zagubienia chce uratować innych od popełnienia błędu. Robi to głosząc im Ewangelię i to go jeszcze bardziej mobilizuje do okazania cierpliwości wobec cierpienia. Ta świadomość, że on na tym świecie jest po coś, że on na tym świecie jest dla kogoś, że te jego przeciwności są po coś, żeby komuś coś uświadomić.
Teraz popatrzmy na nas. Z pewnością ciężko by było nam okazać cierpliwość wobec przeciwności naszych codziennych problemów, które nas spotykają. W końcu człowiek jest wytrzymały do pewnego momentu, a potem już nie, bo ma granicę swojej wytrzymałości psychicznej i fizycznej.
Pomimo tego chciałbym żebyśmy się dzisiaj zastanowili wspólnie biorąc za wzór Apostoła Narodów: czy czasami warto okazać cierpliwość przeciwnościom. Miejmy w świadomości, że te moje przeciwności, ta moja sytuacja życiowa mogą kogoś czegoś nauczyć. Pamiętajmy, że możemy być dla kogoś w swojej sytuacji pięknym świadectwem jak te przeciwności znosić.
Ja wiem, że to nie jest tak łatwo okazywać cierpliwość względem swojego cierpienia. Warto to przemyśleć, że my – osoby cierpiące jesteśmy po coś na tym świecie. Może jesteśmy po to, aby przez swoją cierpliwość pokazać ludziom, iż pomimo cierpienia można żyć normalnie tak jak każdy inny człowiek.
Dzisiaj obchodzimy w naszej ojczyźnie dzień papieski. Popatrzmy na Jana Pawła II. On bardzo cierpiał. Cierpiał w sposób fizyczny poprzez chorobę Parkinsona, ale także w sposób duchowy, ponieważ bolała go sytuacja na świecie. Bolały go wojny, które w tamtym czasie się toczyły. On pomimo tego nie dał się temu cierpieniu zwariować tylko okazał cierpliwość cierpieniu i żył normalnie. Był pięknym świadectwem dla ludzi. Świadectwem normalności wobec cierpienia i cierpliwości do cierpienia. Bierzmy z niego przykład i miejmy taką świadomość, że możemy być przykładem dla wielu ludzi i wielu ludziom możemy pomóc, jeżeli okażemy cierpliwość przeciwnościom. Inne osoby, nawet gdy nie zawsze to sobie uświadamiamy, mogą się od nas uczyć jak pokonywać własne przeciwności.
F.R.