Adwentowe światło – Panna, która niesie Życie

21 grudnia 2025

Dzisiejsza liturgia czwartej Niedzieli Adwentu kieruje nasze oczy i serce na postać Maryi, która jest Panią Adwentu. Ona doskonale wie jak przygotować się na przyjście Pana, który już jest blisko. Maryja jest znakiem danym nam przez Boga jako pociecha w codziennym trudzie, o którym słyszymy w pierwszym czytaniu. Znak Panny, która porodzi syna nie odnosi się tylko i wyłącznie do postaci Maryi. Są jeszcze dwa wytłumaczenia tego znaku, które chciałbym dzisiaj przedstawić.

Po pierwsze

Zacznijmy od samego wyrazu panna, który na pierwszy rzut oka nie pasuje do Dziewicy Maryi. Określenie to używa się w odniesieniu do kobiety, która nie ma dzieci, a tymczasem Maryja miała porodzić Syna. Jednak jak wejdziemy głębiej w tę Izajaszową wizję to odkryjemy jej drugie dno. Dlaczego akurat tam zostało użyte słowo panna? A to dlatego, że Maryja nie miała w sobie dziecka tego świata czyli szatana. Była od niego wolna od chwili poczęcia. Maryja była całkowicie odłączona od ducha światowego, który skupia się na materializmie i niekontrolowanej swobodzie życia bez żadnych zasad i reguł. Ją to nie obowiązywało, ponieważ ona żyła innym Duchem, Duchem Bożym. Dla świata była bezpłodna, ponieważ nie miała w sobie dziecka światowości, dziecka rozpusty. Wkrótce miała zostać Matką Dziecka, które nie ma zupełnego związku z tym światem. Chociaż Ono żyło na tym świecie, nauczało, było do nas podobne to i tak dla ludzi z tego świata był czasami niezrozumiały. Żył innym spostrzeżeniem nie z tego świata, które kierowało się dobrem. To pojęcie bywa obce w dzisiejszych czasach. Maryja była płodna na inny sposób, była płodna Bogiem, Bożą obecnością.

Po drugie

Tą dzisiejszą wizję można odnieść w prosty sposób do Kościoła. To on jest panną i matką na wzór Maryi, która rodzi Chrystusa i daje Go światu poprzez Eucharystię oraz sakrament pokuty i pojednania. Świat jest dziećmi tej Panny, która je rodzi poprzez udział w sakramentalnym krwiobiegu historii Kościoła. Ten udział sprawia, że wierni są pełni nowego życia, nabierają nowego sensu i spostrzeżenia. Również stają się pannami, które mają w sobie Chrystusa i niosą Go, Jego obecność, wszędzie tam gdzie jest potrzebna: do znajomych, szkoły, pracy, a przede wszystkim w rodzinie.

Zbliża się upragniony przez nas wszystkich czas świąt Bożego Narodzenia. W tym przedświątecznym czasie spotykamy dużo znaków. Prezenty, choinka, piosenki świąteczne w radiu czy duże kolejki w sklepach sprawiają, że zapominamy o sensie tych przygotowań i o rzeczywistym ich znaku. Przez te rzeczy ten prawdziwy znak w nas zanika i umiera. Pomimo wszystko musimy pamiętać, że tym znakiem którym powinniśmy się kierować podczas tych przygotowań jest Maryja. Ona ma w Sobie Jezusa, który jest z nami i nas nigdy nie opuści. To jest prawdziwy znak życia, który nie możemy za nic kupić, ale który mamy darmo. Podczas przedświątecznych zakupów nie tylko patrzmy na promocję i przeceny, ale też patrzmy na innych ludzi, w których jest ukryty Jezus ze Swoją Matką. Ten sam Jezus, który za parę dni przyjdzie, aby nas zbawić i w nas zamieszkać.

F.R.