Adwentowe światło – dłonie, które niosą nadzieję
30 listopada 2025
Moi drodzy chciałbym, abyśmy podczas tegorocznych adwentowych niedziel przyjrzeli się darowi jaki Pan Bóg nam dał, kiedy czynił nas z prochu ziemi, czyli naszemu ludzkiemu ciału, a dokładniej poszczególnym częścią naszego ciała. Często jest tak, że takie elementy ciała jak ręce. nogi. uszy czy oczy nie wykorzystujemy w odpowiedni sposób. Chciałbym. abyśmy się głębiej przyjrzeli temu tematowi. Liturgia Kościoła zachęca do przygotowania zewnętrznego czyli do przygotowania serca. Ja się z tym zgadzam, ale przygotowanie zewnętrzne naszego ciała czyli umiejętne korzystanie z poszczególnych jego elementów też jest ważne.
Pomocą do lepszego zrozumienia tych zagadnień niech będzie nam nie Kto inny jak Jezus, nasz Zbawiciel, który przyjął ludzkie ciało.
Po tym wstępie chciałbym, abyśmy przyjrzeli się naszym dłoniom.
Ręka to element naszego ciała, który ułatwia nam codzienność. Nasze dłonie potrafią być też czasami swoistymi mieczami, które atakują drugiego człowieka poprzez różne ośmieszające znaki kierowane w jego stronę. Ręka dzisiaj, we współczesnym świecie, nie zawsze służy do pojednania, ale także do konfliktu i wojny. Dzisiaj człowiek zamiast ręką podnosić to przewraca człowieka, zamiast pomagać to mu zabiera i to przede wszystkim jego godność.
Zamiast za pomocą ręki dzielić się, to człowiek przywłaszcza sobie. Zamiast dłońmi chwalić Boga to się Go poniża, ośmiesza i próbuje zniszczyć.
Tymczasem popatrzmy na Jezusa. On ręką podnosił, ocierał łzy, chwalił Boga i dążył do pojednania. Ostatecznie przy pomocy dłoni oddał Swoje życie na drzewie krzyża. Bierzmy, moi drodzy, przykład z naszego Zbawiciela. Niech dłonie służą nam do dobrych celów, a przede wszystkim do pomocy drugiemu człowiekowi. Niech będą źródłem pokoju i nadziei we współczesnym świecie. Zamiast znaków ośmieszających kierowanych w stronę człowieka, kierujmy w jego stronę znaki nadziei za pomocą dłoni.
F.R.